Marchew podobno pochodzi z Chin. Tam jedzono ją już kilka tysięcy lat
temu. Potem jej nasiona rozwiał wiatr po całym świecie. Chętniej jedzą
ją Europejczycy niż ludzie Wschodu. A kto je marchewkę, ma piękną skórę.
Wchodzisz do ciemnej sali kinowej. Zanim Twój wzrok przyzwyczai się do
ciemności, mija kilka sekund. Ale jeśli potrwa to dłużej, kilkanaście,
kilkadziesiąt sekund... Oj, jest źle. Po prostu brakuje Ci witaminy A.
Oczy jako pierwsze w Twoim organizmie reagują na jej brak. Jeśli więc
źle widzisz w ciemności albo oczy męczą się bardzo szybko, sięgnij po
marchew. Podobnie gdy jedziesz gdzieś daleko albo gdy czeka Cię długie
ślęczenie nad książkami. Wtedy koniecznie wzbogać dietę o marchewkę.
Choć marchewka jest jednym z pierwszych pokarmów podawanych
dziecku, dietetycy szczególnie polecają ją osobom starszym. Bo przemywa
naczynia krwionośne, reguluje pracę żołądka, utrzymuje w zdrowiu
wątrobę. No i oczywiście wyostrza wzrok. Co sprawia, że marchewka jest
dobra na wszystko? Karoten, czyli prowitamina A. Marchewka ma tej
witaminy sporo, bo nawet do 6500 j.m. w 100 g. Tran w 100 g ma tej
witaminy 60 000 j.m., wątroba wołowa 15 000, masło 2000, a ser biały
tłusty 800.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz